Sezon na obowiązkowe audyty dużych przedsiębiorstw generalnie jest już za nami. Intensywne prace dobiegły końca w moim przypadku w listopadzie ubiegłego roku.  Zastanawiałem się jednak ile podmiotów przeprowadziło taki audyt? Czy są jeszcze jakieś firmy produkcyjne, które nie zdołały wypełnić obowiązku? Czy w tym roku będzie jeszcze zapotrzebowanie na tego typu usługi?

Niestety oficjalnych informacji i statystyk dotyczących realizacji obowiązkowych audytów energetycznych było niewiele. W czerwcu 2017 media branżowe powołując się na źródła w URE informowały, że do urzędu wpłynęło zaledwie 220 powiadomień o zrealizowanym audycie. Dopiero wczoraj poznaliśmy oficjalne statystyki, które w oparciu o przepisy ustawy o efektywności energetycznej Prezes URE jest zobligowany przedstawić Ministrowi Energii. Informację Prezesa URE o przeprowadzonych w 2017 roku audytach energetycznych przedsiębiorstw można pobrać ze strony URE. Niestety jest to dość ubogi materiał do analiz, gdyż dane są wyłącznie w postaci  zagregowanej w jednym punkcie czasowym, tj. na dzień 31 grudnia 2017r.

Do końca 2017 r. do Urzędu Regulacji Energetyki wpłynęło 3 506 zawiadomień o przeprowadzonych audytach energetycznych przedsiębiorstwa, z czego 127 zostało przeprowadzonych w ramach posiadanego systemu zarządzania energią lub systemu zarządzania środowiskowego. Raportowane możliwe do uzyskania średnioroczne oszczędności energii finalnej wynoszą ok. 973,4 tys. toe/rok.
Porównując z danymi z  czerwca przyrost jest bardzo imponujący,  nieprawdaż? Polak potrafi. Nie wiem tylko czy to „potrafi” dotyczy na pewno przeprowadzenia audytów? Ile warte mogą być audyty energetyczne przeprowadzanie w takim pośpiechu? Czy Klienci wyciągną z nich jakieś korzyści, czy tylko zniechęcą się do korzystania z usług doradczych?  

Kolejny raz przekonuję się, że racjonalnych działań nie da się narzucić obowiązkiem. Obowiązki są trudne do egzekwowania a nadmierne regulacje prowadzą raczej do nieracjonalnych zachowań – po prostu pokonywania kolejnej przeszkody na nasze drodze, bez refleksji nad tym, czemu owa „przeszkoda” miała tak naprawdę służyć.

Choć w większości branż koszt nośników energii nie jest pozycją dominującą w strukturze kosztów, to jednak jest w niej zauważalny. Z moich obserwacji wynika, że Przedsiębiorcy stosunkowo szybko zainteresowali się optymalizacją handlową, w związku z czym ceny energii są już na rynkowym poziomie. Dalsze zmniejszenie kosztów wymaga zmniejszenia wolumenu zużycia, a to jest związane z wdrożeniem przedsięwzięć poprawy efektywności energetycznej. Bez rzetelnego zewnętrznego audytu energetycznego trudno takie przedsięwzięcia – okazje do oszczędności – zidentyfikować.