Już za parę dni wejdzie w życie znowelizowana ustawa o efektywności energetycznej, która m.in. transponuje do naszego porządku prawnego zapisy Dyrektywy EED dotyczące obowiązkowych okresowych audytów energetycznych dużych przedsiębiorstw. Jest to nowy obowiązek dlatego Prezes URE postanowił go przybliżyć potencjalnym zobowiązanym w postaci informacji opublikowanej na stronach URE. W informacji wyjaśnia m.in. kto podlega obowiązkowi, kiedy należy obowiązek wypełnić, jakie są wymagania wobec audytu energetycznego oraz co i kiedy należy do URE raportować w związku z realizacją tego obowiązku. Uważni czytelnicy ustawy nie znajda tu jednak nic nowego – wszystkie te informacje wynikają bezpośrednio z przepisów i n ie ma tu żadnego ich rozszerzenia lub interpretacji.

Wczoraj Senat poparł ustawę o efektywności energetycznej, nie wprowadzając do tekstu żadnych poprawek. Podpis Prezydenta jest już zatem tylko formalnością, gdyż ustawa nie wzbudza żadnych kontrowersji. Nowe przepisy będą obowiązywać od 1 października 2016.

A zatem, Ci którzy zwlekali z audytami czekając na ustawę mają już jasność – wszystkie duże przedsiębiorstwa są zobligowane do przeprowadzania okresowych (nie rzadziej niż co 4 lata) audytów energetycznych i o wynikach tych audytów (potencjale oszczędności, nakładach inwestycyjnych etc.) będą informować Prezesa URE. Na przeprowadzenie pierwszego audytu jest czas do 30 września 2017. Czy warto zwlekać na ostatni moment? Nie sądzę. I to nie tylko dlatego, że przedsiębiorstw zobowiązanych jest dużo a doświadczonych zespołów audytorskich niewiele. Nie dlatego też, że ociąganie się z wypełnieniem obowiązku naraża przedsiębiorstwo na karę pieniężną.  Przede wszystkim dlatego, że im później zidentyfikuje się możliwości poprawy efektywności energetycznej i wdroży się adekwatne działania by je wykorzystać, tym później zacznie się oszczędzać… Co z tego,, ze dziś nie jesteś świadomy tego,  gdzie marnują się Twoje pieniądze. Audyt to ujawni, ale utracone oszczędności przeminęły bezpowrotnie.